wtorek, 14 sierpnia 2012

Dziewięćdziesiąty trzeci: Biszkoptowe omleciki

Jakoś tak wzięło mnie na miniaturki...były palmierki, dzisiaj omleciki a po głowie chodzą mi jakieś wytrawne tartinki :) Więc szykujcie się na miniaturowe pyszności!
Tymczasem zapraszam na śniadanko...w sam raz na jutrzejszy wolny poranek!


BISZKOPTOWE OMLECIKI




Składniki na 2 osoby:

2 jajka
2 czubate łyżki mąki
1 łyżka cukru
1/3 szklanki mleka
1 łyżka śmietany
Owoce leśne
Cukier puder


Piekarnik nastawiamy na 180 st.C góra+dół.

Oddzielamy białka od żółtek.
Żółtka miksujemy z łyżką cukru na jednolitą, jasną masę.
Z białek ubijamy sztywną pianę.

Do żółtek dodajemy mleko a później mąkę.
Miksujemy.

Następnie dodajemy drewnianą łyżką pianę z białek i delikatnie mieszamy.

Na blachę na papier pergaminowy wykładamy masę tworząc ok. 5cm placuszki.

Wstawiamy do piekarnika na 15 minut, ale po 5 minutach zwiększamy temperaturę do 200 st.C.
Pieczemy aż uzyskają złocisty kolor.

Wyjmujemy z piekarnika i podajemy ze śmietaną rozrobioną z cukrem pudrem i owocami leśnymi.

Smacznego!!!

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

dziewięćdziesiąty drugi: mini-palmiery

Książę z Bajki wyruszył na męską wyprawę przemierzać kajakiem jedną z polskich rzek, tymczasem ja, usychając z tęsknoty przez 4 dni nie specjalnie miałam ochotę na cokolwiek. Włączając w to jedzenie i gotowanie. Ale wczoraj postanowiłam pobuszować po Tesco i kupić wszystko to, co Książę z Bajki uważa za bezsensowne, bo przecież mięso jest podstawą każdego dania...Ech...
No ale Księcia nie ma. Więc w lodówce różne różności a w głowie jeszcze bardziej rozmaite pomysły.
Żeby było po kolei zaczniemy od śniadanka. Które ostatnimi czasy jadam około 13-tej, zwykle nie we własnym domku. Ale dziś wstałam raniutko i wzięłam się do pracy. W związku z tym przedstawiam Wam idealnie pasujące do porannej latte...



PALMIERY
a właściwie palmierki



Składniki:
(około 20 sztuk)

1 opakowanie gotowego ciasta francuskiego
1 łyżka masła
2 łyżeczki cukru trzcinowego
1 żółtko 


W małym rondelku roztapiamy masło z dodatkiem cukru i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia.
Rozwijamy ciasto francuskie i smarujemy je masą maślano-cukrową - cienko i równomiernie.

Teraz część techniczna:
Zwijamy ciasto wzdłuż dłuższego brzegu w kierunku środka - zaczynamy z obu stron tak, żeby rolki spotkały się na środku.

Ciasto wkładamy no 10 minut do zamrażalnika i w tym samym czasie odpalamy piekarnik na 200 st. góra i dół.

Po wyjęciu ciasta kroimy je ostrym nożem na 5mm plasterki i układamy na blasze na papierze do pieczenia.
Smarujemy z wierzchu żółtkiem rozbełtanym z odrobiną wody.
Posypujemy delikatnie cukrem trzcinowym.

Pieczemy przez 15-20 minut na środkowym poziomie piekarnika aż się ładnie zarumienią.

Ja zjadłam [nie wszystkie na raz oczywiście ; ) ] palmierki z rozpuszczoną czekoladą z dodatkiem suszonych wiśni.
Do tego caffe latte i poniedziałkowy poranek staje się piękny!




Bon apetit!